----
W usłudze Gmail mam swoje konto pocztowe od roku 2005. Spory
okres czasu. Ostatnio zorientowałem się, że sama liczba wiadomości w
folderze inbox przekracza 30 tys.! Oczywiście są to wszystkie
wiadomości- łącznie z sybskrypcyjnymí śmieciam, przekierowanymi emailami
z innych kont, itd, itp...
O ile skrzynkę pocztową na Gmail'u
można w dość prosty sposób "ogarnąć" stosując przejrzysty mechanizm
filtrów i folderów ,a niechcianych subskrypcji pozbyć się za pomocą
rewelacyjnego serwisu unroll.me,
to w miarę upływu lat i gromadzenia coraz to większej liczby wiadomości
na koncie odnalezienie pożądanej treści wśród starych email bywa
niebywałe kłopotliwe. Weźmy pod uwagę takie zdjęcia: przysłane przez
znajomych jako załącznik, który "potem" zgramy... Oczywiście to "potem"
nigdy nie następuje i tracimy ładnych kilka godzin na odnalezienie
pożądanego pliku. A ciągła myśl "gdzieś to było..." potrafi wyprowadzić z
równowagi najodporniejszych ;/
I tutaj z pomocą przychodzi świetny program pod nazwą "Lost Photos".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyszukiwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyszukiwanie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 sierpnia 2012
niedziela, 25 września 2011
Animowana tapeta w wyszukiwarce Bing
Z założenia strony główne wyszukiwarek powinny być proste i nie rozpraszające uwagi (ang. distraction-free). Założenie to spełniają oczywiście strony domowe Google'a czy Bing'a.
Jednak każde odstępstwo od rutyny zawsze jest mile widziane. Czy to nowe logo (Google-Doodle) na stronie google.com czy też codziennie nowa tapeta na stronie bing.com.
Wyszukiwarka bing.com 'zarządzana' przez Microsoft poszła kilka dni temu troszkę dalej - dla posiadaczy nowoczesnych przeglądarek , obsługujących technologię HTML5, na stronie głównej zaprezentowała małą niespodziankę - animowaną tapetę. Aby zobaczyć chmury przesuwające się nad parkiem Grand Teton trzeba odwiedzić amerykańską stronę bing.com (zmienić można to klikając na ustawieniach w prawym, górnym rogu strony).
Szczerze powiedziawszy pomysł jakoś mi się nie podoba. Mam chyba jakąś awersję od czasów Dream Scene na Viście.... Taki bajer do niczego nie przydatny.
---
sobota, 28 maja 2011
Google dodaje rozkłady lotów do wyników wyszukiwania
----
Google ciągle udoskonala swój flagowy produkt - Google Search - właśnie dodano rozkłady lotów do wyników wyszukiwania.
Wpisując w wyszukiwarce np. 'loty z krakowa' jako pierwszy wynik otrzymamy odloty z Krakowa wraz z czasem ich trwania. W następnym kroku, po kliknięciu na którymkolwiek połączeniu jak wynik otrzymamy dokładny rozkład lotów do wybranej destynacji z podaniem godziny wylotu, godziny przylotu oraz dni tygodnia, w których dany lot się odbędzie.
Dodatkowo zaraz obok podany jest link do strony przewoźnika obsługującego dane połączenie.
Kolejne przydatne ulepszenie. Nie wiem niestety skąd Google 'podbiera' wyniki wyszukiwania i jak jest z wiarygodnością - ale zawsze można przejść na stronę przewoźnika, żeby zweryfikować dane :)
Kliknij tutaj aby otrzymywać powiadomienia
o nowych wpisach na skrzynkę email
Google ciągle udoskonala swój flagowy produkt - Google Search - właśnie dodano rozkłady lotów do wyników wyszukiwania.
Wpisując w wyszukiwarce np. 'loty z krakowa' jako pierwszy wynik otrzymamy odloty z Krakowa wraz z czasem ich trwania. W następnym kroku, po kliknięciu na którymkolwiek połączeniu jak wynik otrzymamy dokładny rozkład lotów do wybranej destynacji z podaniem godziny wylotu, godziny przylotu oraz dni tygodnia, w których dany lot się odbędzie.
Dodatkowo zaraz obok podany jest link do strony przewoźnika obsługującego dane połączenie.
Kolejne przydatne ulepszenie. Nie wiem niestety skąd Google 'podbiera' wyniki wyszukiwania i jak jest z wiarygodnością - ale zawsze można przejść na stronę przewoźnika, żeby zweryfikować dane :)
o nowych wpisach na skrzynkę email
Subskrybuj:
Posty (Atom)



